bliżej świata

Vancouver, BC

  • 3 stycznia 2012
  • świat
  • obyczaje
  • opinie
  • ludzie
  • stare dzieje
  • wizjer
  • wszystko gra
  • powieść odcinkowa
  • o autorze
  • kontakt
  • archiwum
    • za trzy dni okupacja...
    • chrobry rozrabiaka
    • warchlaki w vancouver
    • tu nie będzie rewolucji
    • to dziki kraj
    • nie ma winnych...
    • dzieje jednego zdjęcia
    • panie szofer, gazu
    • pięć pięćdziesiąt się należy
    • helloween
    • tajemnica hycroft mansion
    • powieść (odcinek 1)
    • Pierwsze kary dla...

dzieje jednego zdjęcia

photo: Rich Lam/Getty Images

Po finałowym meczu Pucharu Stanleya śródmieście Vancouver zamieniło się w pole bitwy. O dziwo, wcale nie walczyli ze sobą kibice konkurujących drużyn. Szczerze mówiąc nie walczył nikt. Dziesiątki, a może setki młodzieńców po prostu zgodnie demolowały centrum miasta. Późniejsze dochodzenie wykluczyło nawet pobudki stricte sportowe lub też kibicowskie. Ot, pojawił się dobry pretekst. Mogło nawet powstać wrażenie, że akcja ta była poniekąd zaplanowana, bowiem wielu późniejszych uczestników zamieszek przybyło na mecz z towarzyszeniem m.in. łomów, młotków i łyżek do kół.

Tak czy inaczej, zapłonęły budynki i samochody, dzikie hordy wybijały okna i rabowały sklepy, a nad miastem unosiły się chmury gryzącego dymu. Do mediów zaczęły napływać coraz to nowe obrazki z miejsca zdarzenia. Pośród zdjęć zwęglonych samochodów, zrujnowanych oraz ograbionych sklepów i policyjnych zastępów w bojowym rynsztunku, niespodziewanie opublikowano romantyczną fotkę splecionej w miłosnym uścisku pary, leżącej tuż za kordonem policji, na pokrytym dywanem szkła trotuarze.

Niemal natychmiast zdjęcie obiegło cały świat, stając się swoistą ikoną vancouverskich zamieszek. Dwa światy, wojna i pokój, miłość w czasach zagłady - prześcigały się media w coraz to bardziej wyszukanych tytułach, jakimi opatrywano legendarne zdjęcie... Rzeczywistość okazała się trochę bardziej prozaiczna. Alex Thomas i jej narzeczony Scott Jones nie wiedzieć kiedy znaleźli się między szturmującymi pseudo-kibicami a oddziałami policji, próbującymi powstrzymać zamieszki. Trudno dziś ustalić, kto przewrócił ich na ulicę i poturbował, choć według zeznań świadków decydujące ciosy pochodziły od niebywale już agresywnych demonstrantów.

- Alex na chwilę straciła przytomność, potem zaczęła histeryzować i widziałem, że jest w kiepskim stanie - wyjaśnił potem Scott. - Leżałem więc obok niej i próbowałem ją choć trochę uspokoić...

Te właśnie, krótkie chwile utrwalono na zdjęciu, które, hmmm, ma szanse przejść do historii.


 

Copyright 2011 Bliżej Świata. All rights reserved.

Web Hosting by Yahoo!

Vancouver, BC